KontaktEnglish/Deutsch
GłównaO MuzeumAktualnościWystawy OfertaWokół tradycjiWokół historiiImprezyGaleriaArchiwumPartnerzyAkademia Pana Jana.Witamy w naszej bajce.
IŁŻA W IKONOGRAFI
wystawy 2015
Wystawy 2014
Iłza wojna obronna i okupacja
Wystawy 2013
Tingatinga.Współczesne malarstwo Tanzani
wystawy 2010
Jak biskupi krakowscy rządzili Iłżą
Pisanki,kraszanki,palmy.Opowieści Wielkanocne
Wystawy 2009
XV Jarmark sztuki ludowej
Region żelaza
Obrzędowość wielkanocna
Malarstwo Krzysztofa Łozowskiego
O ZIMOWYM WKRACZNIU CZSU NIEZWYKŁEGO,BOŻYM NARODZENIU , wróżbach, kolędnikach i maszkar
Wystawy 2008
Boże Narodzenie w sztuce ludowej.
Śladami biskupów krakowskich...z darów Pana R.Górniaka
ŚWIAT MOTYLI
MALARSTWO JANUSZA JASKIEWICZA
Wystawy 2007
Piotr Wojciechowski - Tatuaże.Rysunki.Szkice.Fotografie.
"Śmierć zapomniana"
Iłżecki wrzesień 39'
Zawody ginące
Iłżą zauroczeni
Pasja wg. Krzysztofa Okonia
Wystawa prac Darka Kowala
Wystawy 2006
Kultura materialna ziemi iłżeckiej
Zyli wśród nas...Społeczność żydowska w Iłży
Boże Narodzenie czas niezwykły
Woskiem malowane
30 lecie Muzeum
Kobiety czarnej Afryki
Wspomnienie o stanie wojennym
Opowieść o chlebie
Imprezy
"Od Rzymu do Średniowiecza" - 2 września 2007
Koncert G.Madejski,M.Sępioł, S.Sępioł
Noc Kupały
Iłżeckie Dni Kultury w Muzeum Regionalnym w Iłży 16 -17.06 2007 r.
Jarmark Sztuki Ludowej
Iłżeckie Dni Kultury
Noce muzealne
Jarmark średniowieczny 2008
Dary P.Ryszarda Górniaka



Wystawa opowiada o obrzędowości wielkanocnej,zwyczajach i liturgii świat Wielkanocnych.Zorganizowana została ze zbiorów Muzeum Wsi Radomskiej oraz zbiorów własnych.


Układ wystawy jest chronologiczny i opowiada o:
Środzie Popielcowej
Wielkim Poście
Śródpościu
Wielkim Poście
Niedzieli Palmowej
Wielkim Tygodniu
oraz Wielkiej Sobocie, Niedzieli i Poniedziałku Wielkanocnym.


Okres wiosenny to przede wszystkim początek nowego roku wegetacyjnego i gospodarczego. Wiele obrzędów i zwyczajów w tym czasie miało na celu wyrzucenie ze wsi wszelkiego zła, chorób, zimy a zapewnienie zdrowia i urodzaju.
Cykl obrzędów wiosennych rozpoczyna się topieniem Marzanny Smiercichy – kukły odzianej w stroje kobiece. Zwyczaj ten znany od XV wieku jest śladem dawnego obrzędu ofiarnego. Jedną z pierwszych relacji podaje pisarz i historyk z XVI w. Marcin Bielski w „Kronice polskiej”

„w białą niedzielę w poście, topili bałwana jeden ubrawszy snop konopi albo słomy w odzienie człowieka, który wszystka wieś prowadziła gdzie najbliżej było jakie jeziorko czy kałuża…”
Wyraźne ślady tego zwyczaju zachowały się w Polsce zachodniej i południowo – zachodniej. Współcześnie obrzęd ten przeżywa renesans jako zabawa dla dzieci i młodzieży w 1 dniu wiosny.
Ubrana niechlujnie kukła Marzanny wyobrażała „obcego”, wynosząc ją poza obręb wsi {teren ludzki} oddawano ją tamtemu światu, palono lub topiono. Woda i ogień nie tylko przenosiły w zaświaty, oczyszczały ją też ze zmazy tego świata. Topienie Marzanny doczekało się różnych reinterpretacji. W rzeszowskim znany jest np. zwyczaj zrzucania z wieży kościelnej kukły wyobrażającej Judasza.
Poza Marzanną znany jest też zwyczaj chodzenia z Maikiem, który wiosną po wsiach obnosiły dziewczęta. Była to gałąź sosny lub choinka przybrana we wstążki i kwiaty. Odwiedzając domy dziewczęta składały życzenia i pieśni będące jakby radosnym wstępem do nadchodzącego życia. Znów jak w przypadku Marzanny demonstrowano publicznie dar składany zaświatom. Potwierdza to ofiarny dar maika. Genezą tego obrzędu jest przyczarowanie wiosny wraz z jej wegetacją i płodnością.
Okres Świąteczny Wielkanocy rozpoczyna się też różnorodnymi praktykami zabezpieczającymi ludzi i zwierzęta domowe od chorób i czarów a pola uprawne od klęsk i zarazy. W okres ten wkraczamy przez próg Wielkiego Postu, Kwietnej Niedzieli i Wielkiego Tygodnia.

KWIETNA NIEDZIELA

Zwana też PALMOWĄ lub WIERZBOWĄ – tego dnia powszechnie w całej Polsce mieszkańcy miast i wsi przynosili do poświęcenia palmy, czyli wiązanki gałęzi wierzby z baźkami, przystrojone trzciną, barwinkiem i papierowymi kwiatami. W dwóch regionach Polski na Kurpiach i w Karpatach palmy mają długość od 2 – 4 m a nawet 6 – 8 m. Wierzba z baziami pojmowana była jako nosicielka życia, a jej dobroczynne właściwości miały się udzielić ludziom. Jeszcze większej mocy nabywała palma przez poświęcenie jej w kościele. Wtedy jeszcze skuteczniej zabezpieczała ludzi i zwierzęta od chorób i czarów. Zwyczaj ten wyśmiewa w XVI w. M. Rej
„W kwietną niedziele kto bagniątka nie połknął… Ten już dusznego zbawienia nie otrzymał…”

Największą rolę odgrywała palma w hodowli bydła. W Polsce środkowej i południowej gospodynie uderzały palmą krowy, by były tłuste i okrągłe jak bazie i dawały dużo mleka. Wnoszono palmy do obory i stajni, kropiono bydło wodą święconą. Palmy przechowywano za obrazami świętych, a krzyżyki z palm umieszczano na ścianach i szczytach domów dla ochrony przed piorunami, czarami i chorobami. Popiół ze spalonej palmy rozsypywano po polach. Warto wybrać się w Niedzielę Palmową do wsi Łyse – na Kurpiach, gdzie od lat 60-tych odbywają się konkursy na najładniejsze palmy. Jest to cudownie barwna uroczystość kościelna wraz z procesją. Warto też pamiętać, że tradycyjna polska palma to bazie wierzbowe, borówki, barwinek i bibułkowe kwiaty. Przyjął się bowiem zwyczaj kupowania na targach gotowych palm zrobionych z barwionych traw i ziół spiralnie ułożonych, które robione są na wzór palm wileńskich. Palmy te przybyły na teren Polski wraz z repatriantkami ze wschodu po II wojnie światowej. Wzory tych palm powielała Cepelia i wraz z nią rozpowszechniły się na terenie całej Polski.

PISANKI

Najstarsza polska pisanka pochodzi z X w. i znaleziona została podczas wykopalisk archeologicznych w Opolu, a wykonana została techniką batikową. Wytwarzanie pisanek było i jest domeną kobiet. Odbywało się ono podczas Wielkiego Tygodnia. Synkretyzm religijności ludowej łączy elementy zabiegów magicznych z wiarą w cudowną moc poświęconych przedmiotów. Pisanka miała pozostawać nie zepsuta przez cały rok. Wierzono w znaczenie jaja jako symbolu życia. Wkładano jaja pod próg stajni, zakopywano w polu.
W czasie uczt na cmentarzach prawosławnych przetaczano je po grobach. Wiosną bowiem przypadało nasilenie rytuałów będących obrzędami zaduszkowymi. Pisanki wykonywano też jako dar dla ofiarowania najbliższym. Panny darowywały je kawalerom, kobiety dzieciom, chrześniakom. W okolicach Radomia zdarzało się, że dziewczyna dawała swemu chłopcu kilkadziesiąt, a nawet 2 kopy czyli 120 pisanek. Wyłączność na ich wykonywanie miały kobiety ale jeżeli któraś była „nieczysta” nie powinna też malować jajek. Jeżeli do izby, gdzie kobiety malowały jaja wszedł mężczyzna, trzeba było odczynić uroki spluwające – rzucając szczyptę soli lub wypowiadając zaklęcie,
„Sól tobie w oczach , kamień w zębach. Jak ta ziemia woskowi nie szkodzi, tak twoje oczy niech nie szkodzą pisankom„

Polskie pisanki zdobiono najczęściej geometrycznym ornamentem i roślinnym. Jaja były malowane w jabłuszka, topolki, sosenki, dzwoneczki, drabinki, jodełki itp.
Znane jest kilka technik zdobienia pisanek:

BATIKOWA – wsch. Polska – na czyste jajo nakłada się roztopiony wosk za pomocą lejka, szpilki czy gwoździa i rysuje wzory a następnie wkłada do roztworu farby zrobionej z naturalnych barwników: kory dębu z opiłkami żelaza, pędów młodego zboża, łupiny cebuli.
WYTRAWIANIA – pół. – wsch. Polska – pokryte woskowym wzorem jajko zanurza się w kwasie z np. soku z kiszonej kapusty. Pozostaje zabarwiony ornament na skorupce w naturalnym kolorze.
OKLEJANIE – region kurpiowski – białe wydmuszki okleja się rdzeniem sitowia i kolorowa wełną. W łowickim i lubelskim na jajko naklejają wycinanki z kolorowego papieru. Tak przystrojone jajka wiesza się na pająkach.
WYSKROBYWANIE – środkowa Polska, Śląsk opolski – za pomocą ostrego narzędzia, noża lub brzytwy wyskrobuje się wzór na zafarbowanym wcześniej jajku.

W obrzędowości Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy odnajdujemy wiele zakazów świadczących o przekonaniu, że w zagrodzie i domu przebywają dusze zmarłych. Wystrzegano się więc hałasów, tłuczenia w stępie, młócenia, mielenia rąbania, tkania, przędzenia, szycia – szczególnie od Wielkiego Czwartku do Wielkiej Soboty. Był to czas rozpamiętywania Męki Pańskiej. Ludność miast i wsi tłumnie brała udział w obrzędach liturgicznych Wielkiego Tygodnia a w Wielki Piątek udawali się do wody – odmawiali modlitwy do ran Chrystusa, celem pozbycia się chorób skórnych, zapewnienia sobie urody. W Wielką Sobotę święcono ognie i potrawy i jest to ostatni ślad wiosennego kultu zmarłych.

Święcone – jest ważnym elementem Wielkanocnych Świąt. Złożone z kiełbasy i szynki, chleba, sera, masła, jaj czasem chrzanu znoszono do kościoła do święcenia. Spożywano je w niedzielę po złożeniu sobie życzeń. Resztki zanoszono bydłu lub kurom, zakopywano w polu. O. Kolberg pisał:
„Święcone to składa się z dużego bochenka chleba pieczonego w domu, z kilku jaj obłupanych, z chrzanu zbitego w gałkę, z kawałka mięsa, kiełbasy serka i masła zrobionego w Wielką Sobotę rano…”

Chleb pieczony przez gospodynie w Wielką Sobotę nazywał się Pascha – pieczony z żytniej i razowej mąki, przyozdobiony był krzyżem. Od tego jak się upiekł, czy nie był spalony lub popękany wróżono zdrowie dla całej rodziny.
Niedzielę spędzano w domu, wstrzymując się od pracy. Spożywano święcone, pilnując by skorupki zakopać w polu lub dać kurom żeby dużo jaj nosiły cały rok.
Drugi dzień świąt to Śmigus – dyngus czyli zwyczaj oblewania wodą, powszechny w całej Polsce południowej i środkowej oraz chłostania gałązkami wierzbowymi w Polsce północno – wschodniej i południowo – zachodniej, gdzie nie znano polewania wodą. Oba te obrzędy oblewania i polewania są niewątpliwe bardzo stare i rodzime mimo, że nazwa jest obca. Śmiganie – uderzanie oznacza przekazywanie osobie uderzanej siły witalnej tkwiącej w żywym drzewnie. Dyngus – to wykupienie, otrzymanie okupu. Stąd chodzenie po dyngusie, to składanie życzeń gospodarzom, w zamian Dziady Śmiguśne (grupy przebierańców chodzących z życzeniami) dostawali żywność i pieniądze. Polewanie to zrytualizowana magiczna praktyka wykonywana pierwotnie na wiosnę w celu zapewnienia polom odpowiedniej ilości opadów. Składając życzenia wypowiadano wierszyki:
„przyszedłem po dyngusie, leży placek na obrusie mama kraje, tata kraje. Proszę o malowane jaje…”
„Dyngus, dyngus po dwa jaja, nie chce chleba tylko jaja”

W czasie Świąt Wielkanocnych dominuje w obrzędowej symbolice – jajo. Wyobraża ono życie. Cała magia dobrego początku sięga po ten właśnie znak. Opisane zwyczaje wskazują, że podczas Wielkanocy następuje obrzędowa kulminacja.kończy się czas chaosu zaczyna nowe życie.
/grafika/baza_mini/gal_104_imieniny_091.jpgalign=baselineborder=2>